>chłopak szuka atencji za wszelką ceną >podaje się za milionera w internecie i sypie dobrymi radami >w poszukiwaniu uwagi pokazuje jak jedzie ponad 300 km/h >dosłownie nagrywa i rozpowszechnia dowody na siebie >laboga, bmw mi zabierajo, przedsiembiorc...
Od ludzi z tej szkoły wiadomo, że rodzicom doniósł jeden z uczniów będący ministrantem. Ktory sam wcześniej rzucał tym krzyżem po sali, ale jak nauczycielka mu zabrała, to nagle doznał obrażeń uczuć.
Dopóki rozpowszechnianie takich niesprawdzonych czy wręcz kłamliwych informacji nie będzie karane dopóty będzie to normą.
A pani nauczycielka powinna pozwać - z osobna - każdego polityka który kłamał, każdy koncern medialny który nie dochował rzetelności pracy dziennikarza i każdą osobę która publicznie ją znieważyła. I to na duże kwoty.