
fot. X @PolsatNewsPL
Dziś o godzinie 10:00
Sejm rozpoczął trzydniowe posiedzenie
. Podczas obrad głos zabrał
prezes PiS Jarosław Kaczyński
, który zaapelował o
zwołanie konwentu seniorów
. Polityk uważa, że jest to konieczne, by przedyskutować "co oznacza humanitaryzm w demokracji walczącej":
- W tym celu, żeby zwołać nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, które przedyskutowałoby problem jak sądzę istotny, mianowicie co oznacza humanitaryzm w demokracji walczącej - powiedział prezes PiS.
Kontekstem jego wypowiedzi było
zwolnienie z więzienia Ryszarda Cyby
, który został skazany na dożywocie za zabójstwo działacza PiS. Mężczyzna przebywał w Zakładzie Karnym w Czarnem w oddziale szpitalnym dla przewlekle chorych z powodu postępującego otępienia. Sytuacja zmieniła się jednak, ponieważ Dyrektor Zakładu Karnego wystąpił do sądu z wnioskiem o zarządzenie przerwy w wykonywaniu kary ze względu na stan zdrowia. Po przeprowadzeniu badań biegli wydali decyzję, wedle której nie powinien on przebywać w zakładzie karnym, ponieważ wymaga on opieki i pielęgnacji w warunkach domu opieki społecznej.
Jak przekazano, właściwy MOPS jako miejsce pobytu wskazał
schronisko dla bezdomnych z całodobową opieką medyczną
. Cyba tam też trafił.
Jarosław Kaczyński odniósł się też do
zatrzymania dwóch urzędniczek ministerstwa sprawiedliwości i przesłuchania Barbary Skrzypek
, która zmarła kilka dni później:
- Jaki jest stosunek tego humanitaryzmu do sadyzmu. Mamy z jednej strony humanitarna decyzję o zwolnieniu mordercy Ryszarda Cyby, a z drugiej strony mamy znęcanie się nad dwoma paniami z ministerstwa sprawiedliwości, w sposób wyjątkowo wręcz ohydny - powiedział.
- Mamy w tej chwili znęcanie się nad panią Wójcik i co gorsza nad jej bardzo ciężko chorym synem, Mamy do czynienia także z doprowadzeniem do śmierci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie - dodał prezes PiS.
Do awantury w Sejmie doprowadziły słowa prezesa PiS, który stwierdził, że to
Roman Giertych najbardziej przyczynił się do znęcania
się nad Barbarą Skrzypek i nazwał go
"głównym sadystą"
:
- To jego człowiek, jego adwokat najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania - wyjaśnił.
Na słowa te natychmiast postanowił
odpowiedzieć znajdujący się na sejmowej sali Roman Giertych
. Gdy polityk próbował odnieść się do słów prezesa PiS, ten wrócił na mównicę i doszło do słownych przepychanek:
-
Zostałem nazwany sadystą przez posła Kaczyńskiego - zaczął swoje wystąpienie Roman Giertych.
-
Jarku, siadaj, uspokój się
- zwrócił się do prezesa PiS Giertych.
-
Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie!
- zareagował Kaczyński.
- Nie jestem z panem, panie Kaczyński po imieniu, tylko badacze genealogii wykazali, że jestem wujkiem pana Kaczyńskiego. Mów mi wuju, Jarku - odpowiedział Giertych.
Na słowną przepychankę zareagowali też politycy PiS, którzy zaczęli wykrzykiwać hasło:
"Złaź z mównicy, morderco!"
, a następnie napierali na mównicę.
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, który prowadził obrady,
ogłosił 10 minut przerwy
.
- Jest 10 minut przerwy, opuszczamy mównicę - nawoływał.
Ostatecznie posłowie się rozeszli.