Pod siedzibą redakcji
Gazety Polskiej
przy ulicy Filtrowej w Warszawie
od kilku dni trwa protest przedstawicieli środowisk LGBT.
Jest on odpowiedzią na naklejki z napisem "strefa wolna od LGBT", które dołączono do ostatniego numeru tygodnika.
Dziś niespodziewanie do protestujących
z siedziby redakcji
Gazety Polskiej
wyszedł człowiek w przebraniu robota.
Miał ze sobą tabliczkę
"LGBT-R to ja"
i dołączył do protestujących.
Głos w sprawie zabrał Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny
Gazety Polskiej
:
-
Postęp cywilizacyjny powoduje, że ruch LGBT się rozszerza o R. Nie możemy wykluczać robotów i tych, których pociąga seksualność robotów
- powiedział.
Robot, który wyszedł z siedziby
Gazety Polskiej
,
przypomina robota o imieniu Borys z rosyjskiej telewizji: