![fot. Facebook](https://cdn01.donald.pl/filer_public_thumbnails/filer_public/f4/5f/f45fdf95-dac4-40e7-a542-eb5879d2fdf1/tede_augustow.jpg__655x0_q85_crop_subsampling-2_width-655.jpg)
fot. Facebook
25 czerwca odbył się koncert z okazji powitania wakacji w Augustowie. Na imprezie organizowanej przez miejscowy Ratusz wystąpił
Tede
i
Wac Toja
. Teraz radny
Marcin Kleczkowski
napisał skargi do Rzecznika Praw Dziecka oraz Podlaskiego Kuratora Oświaty.
Członek PiS twierdzi, że
teksty raperów propagują korzystanie z używek, są agresywne i generalnie pochwalają patologię
.
- Podczas śpiewania oraz rozdawania autografów raper wręcz ostentacyjnie pił alkohol. W wydarzeniu uczestniczyły nawet kilkunastoletnie dzieci - stwierdził Kleczkowski.
Martyna Haraburda
, pełnomocniczka burmistrza do spraw młodzieży oraz współorganizatorka koncertu, tłumaczy, że to właśnie
młodzież wybrała, kogo chce zobaczyć na żywo
.
- Młodym ludziom koncert się podobał. Jeszcze w jego trakcie
podchodzili do nas i mówili, że jest super
, a w mieście brakowało takiej imprezy - mówiła.
Impreza kosztowała miasto około 100 tysięcy złotych.
Do sprawy odniósł się pomysłodawca przedsięwzięcia, wiceburmistrz
Filip Chodkiewicz
. Upublicznił na Facebooku listę radnych, którzy nie są entuzjastami twórczości raperów, a także wnioskują o odwołanie mężczyzny z obejmowanego stanowiska.
"Szanowni Radni opozycji, jakie macie zdanie o młodych augustowianach i ich rodzicach, skoro uważacie, że utwory w takiej konwencji odbierają tak drastycznie wprost jak radny Kleczkowski? Jakie macie o nich zdanie zakładając, że takie piosenki zmienią ich życiowe postawy, czy system wartości?" - zapytał: