
fot. East News / TikTok @piwko_nie_mozna
Kierowcy Bolta i Ubera skrzykują się w mediach społecznościowych i umawiają na
protest
, który ma odbyć się w najbliższy poniedziałek, 7 kwietnia. Akcję zapoczątkował ukraiński kierowca popularny na TikToku, który namawia wszystkich kolegów po fachu do włączenia się w strajk.
Serhii Mykhailiuk
, pracujący w Trójmieście ukraiński kierowca, znany jest na TikToku pod nickiem piwko_nie_mozna. Zasięgi zdobywa krótkimi nagraniami, na których przedstawia m.in. sytuacje, które mają miejsce w jego taksówce. Teraz Mykhailiuk zapoczątkował
akcję protestacyjną kierowców Ubera i Bolta
. Jak wyjaśnia w filmiku na TikToku, kierowcy mają dość wysokich prowizji.
- Jeżeli jesteś kierowcą Ubera lub Bolta i masz dość tej wysokiej prowizji, dołącz do ogólnopolskiego strajku. Uber i Bolt zabierają coraz więcej dla siebie - mówi. -
Klienci płacą dużo, a kierowcy otrzymują bardzo mało
. 7 kwietnia ogłaszamy dniem wolnym od pracy, nie wyjeżdżajcie w tym dniu do pracy. Niech Uber i Bolt poczują, że mamy już dość wysokich prowizji.
Jak mówi, kierowcy chcą dyktować warunki, a nie być tymi, którzy się dostosowują.
-
Bez nas oni nic nie zarabiają
- mówi.
Kierowca wyjaśnia, że protest nie ma zakłada żadnych blokad dróg ani innych form, które mogłyby przeszkadzać ludziom. Po prostu tego dnia nie wyjadą do pracy.
W grupie na Telegramie, w której kierowcy umawiają się na protest, jest już ponad 600 członków. Inicjatorzy akcji poinformowali w niej m.in., że wielu
partnerów flotowych
nie pobierze tego dnia opłaty za wynajem samochodu.
"Wielu partnerów flotowych nie pobierze opłaty za wynajem samochodu za dzień strajku, jeśli kierowca nie pracował. W ten sposób pokazują, że stoją za swoimi kierowcami. Dziękujemy za wasze wsparcie - razem jesteśmy silni" - czytamy.

fot. Telegram @trojmiasto_strike2025