Kazimiera Szczuka
wydała oświadczenie, w którym przyznała, że
jej rozmowa z wiceministrem
spraw zagranicznych Pawłem Jabłońskim "
była okropna
". To był pierwszy wywiad publicystki na łamach RMF FM.
- Zupełnie
bezsensownie zaatakowałam gościa
, przerywałam mu, krzyczałam na niego, właściwie nie dawałam mu dojść do słowa. To było niegrzeczne, niekulturalne, niestosowne, niegodne,
po prostu głupie i chamskie
- oceniła nawiązując do swojej poniedziałkowej rozmowy.
Zapewniła, że jej samokrytyka jest szczera.
- Hejtu się nie przestraszyłam, bo nie taki hejt przeżyłam, ale chcę, żeby było jasne, że jestem świadoma swoich czynów. Ale nie mogę ich cofnąć - zaznaczyła.
Szczuka na koniec stwierdziła, że jedyne, co może zrobić, to zaprosić słuchaczy na swój kolejny wywiad na antenie RMF FM, w najbliższy poniedziałek krótko po godzinie 18.
Rozmowa publicystyki z Jabłońskim dotyczyła głównie raportu o stratach Polski wyrządzonych przez Niemcy w czasie II wojny światowej. Kobieta została mocno skrytykowana za sposób prowadzenia rozmowy z wiceministrem.