W piątek podczas uroczystej sesji rady powiatu kłodzkiego
Olga Tokarczuk została uhonorowana odznaczeniem "Zasłużony Dla Powiatu Kłodzkiego".
Jak informuje
Wyborcza
,
przyznanie odznaczenia pisarce nie odbyło się bez protestów
.
Radna PiS Krystyna Śliwińska
, będąca jednocześnie dyrektorką biura poselskiego Michała Dworczyka,
zarzuciła jej antypolonizm i kłamstwo historyczne
.
-
Czy zacna kapituła zgadza się z oszczerstwami wysuwanymi pod adresem Polaków?
Jeżeli jest tak, jak twierdzi pani Tokarczuk, to powinna przeprowadzić faktograficzny i logiczny dowód swoich tez i podzielić się z Polakami wiedzą na temat tego, co robiliśmy, o rzeczach, które robiliśmy, tylko nie wiem, kto to „my”? Czy pani Tokarczuk też? Może jej rodzina? Znajomi? Kto wymyślił tę historię Polski, którą pani kwestionuje? Kto ją śnił, a ona była całkiem inna niż się mówi powszechnie? Jakie są te kłamliwe fakty?
Pani Tokarczuk wypowiada się w imieniu wszystkich Polaków "my", tylko jakim prawem tak generalizuje?
- oburzała się prezentując stanowisko radnych PiS Śliwińska.
Radna stwierdziła też, że
Tokarczuk promuje negatywny wizerunek Kotliny Kłodziej
. Jako przykład podała film
Pokot
, który powstał na podstawie jej powieści:
-
Jej bohaterowie to toporni i kanciaści mieszkańcy biednej zapomnianej wsi na końcu świata.
Film pokazuje prowincję pełną chamów i cwaniaków chodzącą na pasku kleru.
Kto z państwa utożsamia się z bohaterem tak sportretowanym?
Za taką promocję Kotliny Kłodzkiej pani Tokarczuk ma być odznaczona przez Radę Powiatu? - stwierdziła radna Śliwińska.
Ostatecznie mimo negatywnych głosów ze strony radnych PiS,
podjęto decyzję o przyznaniu odznaczenia pisarce.
-
Od początku wiedziałam, że to moje miejsce na ziemi. Ziemia kłodzka jest jeszcze nieopowiedziana literaturą.
Przede mną mnóstwo tematów, wątków, postaci, wydarzeń, które domagają się opisania - powiedziała Tokarczuk odbierając odznaczenie.