
fot. East News / sejm.gov.pl
W piątek Sejm przyjął projekt ustawy o
obniżeniu składki zdrowotnej dla przedsiębiorców
. Na zmianach mają skorzystać przede wszystkim osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, w zależności od rodzaju opodatkowania. Składka zdrowotna do pewnego poziomu będzie ryczałtowa, a od nadwyżki dochodów procentowa. Nowy sposób liczenia składki zdrowotnej ma zostać wprowadzony od 2026 roku. Według szacunków projektodawców na zmianach ma
skorzystać 2,5 miliona przedsiębiorców
.
Nowe regulacje już od jakiegoś czasu wywoływały
emocje wśród polityków
. Głosowanie w Sejmie poprzedzała
debata parlamentarzystów
, która była
bardzo burzliwa
. Sprzeciw wobec projektu wyrażali politycy partii Razem, Marcelina Zawisza i Adrian Zandberg:
- Panie premierze, zabieracie pieniądze pacjentom. Jeśli minister finansów ma wolno leżące 6 mld to ja panu powiem, na co można te pieniądze przeznaczyć - na nadwykonania. Mieliśmy przedwczoraj komisję, na której były pielęgniarki opieki długoterminowej, to są kobiety, które ciężko pracują, one będą teraz musiały pozamykać biznesy, bo nie dajecie im pieniędzy. Takim ludziom chcecie zabrać pieniądze, to jest wasza odpowiedzialność - mówiła Marcelina Zawisza w trakcie posiedzenia.
Krytycznie na temat ustawy wypowiedziała się także Joanna Wicha z Lewicy:
- Czy wy uważacie, że każdy człowiek w Polsce zarabia takie pieniądze jak my tutaj i stać go na prywatną opiekę zdrowotną? Nie bądźcie egoistami - pytała posłanka Lewicy Joanna Wicha.
Minister finansów Andrzej Domański przekonywał, że
na zmianach nie ucierpi Narodowy Fundusz Zdrowia
:
- 2,5 mln małych i średnich przedsiębiorców skorzysta na tym rozwiązaniu. Całość kosztów zostanie pokrywa przez budżet państwa, NFZ nie dołoży złotówki - tłumaczył.
Samo głosowanie doprowadziło do
rozłamu w koalicji rządzącej
. Za obniżeniem składki zdrowotnej dla przedsiębiorców opowiadało się 213 posłów, z kolei przeciw było 190, a 25 wstrzymało się od głosu.
Przepisy poparło 152 parlamentarzystów KO oraz 59 Trzeciej Drogi i 1 poseł PiS. Co istotne
przeciwko nim głosowała Lewica
. Do niej dołączyło 166 posłów PiS. Z kolei 12 polityków Konfederacji wstrzymało się od głosu.

fot. sejm.gov.pl
Nowej przepisy zakładają, że część zryczałtowana składki zdrowotnej będzie teraz wynosić 9 proc. od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę. Z kolei druga część będzie wyliczana od nadwyżki dochodów powyżej 1,5-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia - dotyczy to przedsiębiorców, którzy rozliczają się skalą podatkową lub podatkiem liniowym.
Premier
Donald Tusk
już po głosowaniu opublikował w serwisie X wpis, w którym podkreślił, że przegłosowana zmiana przepisów ma być
"naprawą szkód"
, jakie wyrządził przedsiębiorcom Mateusz Morawiecki Polskim Ładem:
"Obniżenie składki dla 2,5 miliona przedsiębiorców, głównie małych i średnich, to częściowa naprawa szkód, jakie wyrządził im Morawiecki ze swoim "Polskim Ładem". PiS nie skorzystał z szansy rehabilitacji i znów zagłosował przeciw polskim przedsiębiorcom. Tym razem przegrał!" - napisał Tusk.
Co ciekawe jeszcze przed głosowaniem przeciwna projektowi była szefowa resortu zdrowia Izabela Leszczyna, która stwierdziła, że NFZ nie udźwignie tych zmian. Deklarowała także, że zagłosuje przeciwko projektowi.
- Narodowy Fundusz Zdrowia z pewnością nie udźwignie obniżenia składki zdrowotnej dla przedsiębiorców.
Na pewno nie zagłosuję "za"
- deklarowała 19 marca minister zdrowia Izabela Leszczyna.
Ostatecznie okazało się jednak, że minister zdrowia zagłosowała za przyjęciem zmian: