
fot. East News / Telewizja Republika
Prokuratura Krajowa potwierdza, że dziś rano
funkcjonariusze ABW zatrzymali posła Dariusza Mateckiego
. Chodzi o śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Wcześniej Matecki sam zrzekł się immunitetu, a Sejm zgodził się na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.
Prokuratura chce postawić Mateckiemu
6 zarzutów
związanych z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości.
"Obejmują one m.in. współdziałanie z innymi osobami w ustawianiu konkursów na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości i w przywłaszczeniu kilkunastu milionów złotych, pranie brudnych pieniędzy, współdziałanie z dyrektorami Lasów Państwowych w fikcyjnym i pozornym zatrudnieniu oraz poświadczanie nieprawdy w dokumentacji dotyczącej okoliczności związanych z wykonywaniem pracy" - wyjaśnia prokuratura.
Mateckiemu grozi do 10 lat więzienia.
Wczoraj
Sejm
w głosowaniu zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Mateckiego. Wcześniej on sam zrzekł się immunitetu, o czym poinformował na sejmowej mównicy, na której sam założył sobie kajdanki.
Po posiedzeniu Sejmu
Matecki udał się do siedziby Telewizji Republika
, gdzie według informacji Wirtualnej Polski spędził noc. Miał ze sobą spakowaną torbę podróżną i Pismo Święte.
Dziś około 8:45 został zatrzymany przez ABW. Jak informuje Prokuratura Krajowa, jeszcze dziś Matecki zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty. Pełnomocnik posła spodziewa się, że Matecki zostanie
tymczasowo aresztowany
.
Zatrzymanie Mateckiego
relacjonowała Telewizja Republika,
podobnie jak pod koniec stycznia doprowadenie Zbigniewa Ziobry na posiedzenie sejmowej komisji. Według jej reporterów Matecki był już w drodze do prokuratury, gdy drogę zajechały mu trzy furgonetki: