
Fot. East News
W Stanach Zjednoczonych odnotowano
rekordowy spadek populacji pszczół w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy
. To może przekładać się na poważne konsekwencje w rolnictwie. Jeden z czołowych amerykańskich pszczelarzy Blake Shook, z którym rozmawiało CBS, w swoich pasiekach znalazł
dziesiątki tysięcy martwych pszczół
. Jak twierdzi, sytuacja ta ma miejsce u wszystkich hodowców.
- Dane pokazują, że to największa utrata pszczół w historii - powiedział Shook w programie "CBS Morning". - Zadzwonił do mnie przyjaciel, który
na początku zimy miał 20 tysięcy uli, a teraz ma ich mniej niż 1000
. […] Miałem zdecydowanie za dużo takich telefonów w ciągu ostatnich kilku tygodni. To nie jest tylko problem pszczelarzy. To
problem krajowego bezpieczeństwa żywnościowego
.
Pszczoły zapylają 75% owoców, orzechów i warzyw uprawianych w Stanach Zjednoczonych, co przekłada się na
zbiory warte 15 miliardów dolarów
. Amerykańscy komercyjni producenci od czerwca 2024 roku do lutego bieżącego roku odnotowali spadek populacji pszczół miodnych na poziomie
62%
. Zdaniem Shooka, obecne straty są nie do zatrzymania.
- Jeśli ta sytuacja utrzyma się przez kilka lat, zmieni się sposób, w jaki spożywamy żywność w Stanach Zjednoczonych. Jeśli będziemy tracić 80% naszych pszczół rocznie, przemysł nie przetrwa, co oznacza, że nie będziemy mogli zapylać na skalę potrzebną do produkcji żywności w Stanach Zjednoczonych.
Przyczyna wymierania pszczół nie jest znana
. Jedną z teorii są wzorce pogodowe, natomiast Elina L. Niño, prowadząca Bee Health Hub na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis, podejrzewa, że przyczyną mogą być patogeny, roztocza Varroa (czyli pasożyty żywiące się pszczołami) lub niedobór pożywienia. Shook ocenia, że jeśli zapylacze będą dalej wymierać, ceny żywności najprawdopodobniej wzrosną.