Przecież Żakowski ostro cisnął po Kaczyńskim i PiS. Trzeba mieć pamięć złotej rybki, żeby tego nie ogarniać. A to, że Tusk stosuje model autorytarny jest po prostu prawdą. Tak samo z resztą zarządzał Kaczyński (teraz coraz mniej bo starszy słabszy). Tusk jadąc do Brukseli wystawił Grzesia, którego jedynym zadaniem było pilnowanie, żeby się stadko nie rozlazło aż do powrotu właściciela. Tusk wrócił, Grzesia odstawił na bok a Rafałkowi pokazał miejsce w szeregu.
Zarówno Tusk jak i Kaczyński w rządzeniu partią stosują podejście autorytarne.
Zakaz + grzywna z 50k + obowiązek pojawiania się na komendzie kilka razy w tyg + x godz prac społecznych. To mu powinno ładnie wypełnić czas. Wsadzanie go do więzienia sprawi, że wyjdzie jako jeszcze większy patus, z wyrokiem, problemami ze znalezieniem pracy, a dodatkowo odsiadka jest na nasz koszt.
Austryjacka prawica ma pewne ciekawe tradycje. Myslę, że w pełnej krasie miałby szanse sprawnie poradzić sobie z kwestiami nielegalnej migracji innych takich...
Geopolityczne rozważania ludzi zawodowo zajmujących się obijaniem twarzy budzą mój sceptycyzm. Oczywiście nie wykluczam, że ten pan w wolnym czasie namiętnie studiuje traktaty filozoficzne, polityczne czy wojskowe i ma na ich podstawie ciekawe przemyślenia. Wydaje mi się to jednak dalece mało prawdopodobne. Ergo słuchanie jego rozważań jest stratą czasu.
Ok czyli w części krajów jest nadmiar wilków a w innych niedobór. Wystarczy je wyłapać w klatki tam gdzie ich za dużo i wywieźć tam gdzie ich za mało. W czym problem?
Post humorystyczny całkowicie ignorujący kwestie genetyczne, mikrobiologiczne, atawistyczne i całą masę innych czynników, które mogą sprawić, że to nie jest takie banalne.
IMHO Sikorski to jeden z sensowniejszych polskich polityków. A jego 'miłość' do Rosjan sięga daleko w przeszłość do czasów gdy pomagał Afgańczykom uwolnić się spod sowieckiej okupacji.
Prawica przegrała wybory więc dokonuje restrukturyzacji. Kaczor młodszy się nie robi, więc temat dziedziczenia się otwiera. Na tę okoliczność każdy rozpycha się żeby przyjąć najlepszą pozycję negocjacyjną.