Nie ważne, że trump wpływa na umocnienie pozycji putina i osłabienie Ukrainy - czyli jest to dla nas skrajnie niekorzystne. Najważniejsze, że kolorowowłose lewaki za oceanem nie są dofinansowywane.
Czyli mamy darować mu przekręty związany z pompowaniem bańki spekulacyjnej kryptowaluty(czyli po prostu oszustwem), tylko dlatego, że twoim zdaniem jest dobrym prezydentem? Prawo to nie karma synek.
Oczywiście, że wiele zrobiła. Różnica ataku rosji między 2014 a 2022 była ogromna. W 2014 było szybko i prosto. Po tej akcji Ukraina zaczyna przeznaczać dużo więcej kasy w armię(13stokrotnie więcej od 2014r do 2023r info z wikipedi) i ze "3dniowej operacji wojskowej" liczymy dni konfliktu w tysiąch. Z kolei Europa - szkoliła oddziały ukraińskie(Polska, Francja, UK).
Dopóki do konfliktu nie doszło, działania zbrojne byłyby bezzasadne, a od wybuchu wojny - z kilkoma wyjątkami na początku(patrz Niemcy) - spójnie była przeciwko rosji, stopniowo wprowadzając embarga i zamykając drogę lotniczą. Wszystko po to, aby nie mieć kolejnej wojny światowej.
Mam nadzieje, panie skarpeto, że wystarczająco jasno to opisałem.
Po raz kolejny widzimy, że prawica może więcej(tutaj konfa, ale republika to jednak lider jeśli chodzi o kłamstwo). Czekam na zmianę prezydenta, zmianę członków w KRRiT i karanie każde takie działanie.
Sprawa jest dość oczywista: pojawia się krypto - Milei promuje - w 3 godziny wartość z prawie centa na 5$ - czyli ~500 krotność - po czym spada z powrotem na kilka centów.
Jak to nie jest przekręt, to nie wiem co nim jest.
Jak tyłek piecze lewactwo to płaczą i piszą na twitterach czy redditach.
Jak tyłek piecze prawactwo to atakują Kapitol we własnym kraju i nazywają ofiarę zbrojnej napaści agresorem tylko po to, żeby na rynku spadły ceny paliwa.
No ale ważne, że tworzony jest podział i za wszelką cenę nie można się dać nazwać lewactwem, nawet kosztem akceptacji oczywistego zła.
Trudny temat. Bo z jednej strony ma rację - wiele przypadków do uniknięcia byłaby zdrowa postawa rodziców - umiejętność rozmowy z dzieckiem i wyrobienie w nim poczucia bezpieczeństwa.
Z drugiej - System edukacji jest mocno wpływający na stres(zmienia się, ale powoli), a liczba psychiatrów wciąż jest za mała (jest 555 wg danych z 2023r, 493 w 2022r, więc jest to ponad 10% wzrost).
Osobiście uważam, że sama rozmowa na ten temat i uświadamianie rodziców o nim jest potrzebne.
Nawet był podcast działu zagranicznego na temat. Niektóre środowiska potrafiły zwalić problemy japońskiego ryżu na turystykę(1%), nie wspominając nic o problemach związanych z susza.
Ciekawe jak Kanadyjczycy mieli się poczuć, jak sąsiad z którym mieli dobre stosunki zaczął fantazjować o przejęciu ich kraju i nałożeniu 30% cła. Samo gadanie czegoś takiego do opinii publicznej budzi niesmak.
Boję się, że po wyborach w Niemczech możemy usłyszeć podobny szajs.